Dzień z życia blondynki: 30/08/15

Brak czasu na szycie dla siebie

Praca —> w domu maszyna + rozpruwaczka + nożyczki —> łóżko – tak ostatnio wyglądały moje dni. Mam już dość przerabiania gotowych sukienek w celu dopasowania ich do  właścicielek. Jeszcze kilka takich dni i zwariowałabym! Na szczęście pożegnałam się już z ostatnimi przeróbkami i odpoczywam. Czas uszyć coś wreszcie dla siebie!

 

Mój pierwszy żakiet

Problemem jest zszycie rękawów z korpusem – są za duże i nieestetycznie się marszczą! już miałam to pociąć i wyrzucić, ale w ostatniej chwili przyszło mi do głowy pewne rozwiązanie, które właśnie nanoszę na wykrój – mam nadzieję, że to coś da! Szkoda mi materiału.

thumb_800x600_10

To już nie pierwszy raz, kiedy Burda daje nam niedopracowany wykrój.

Spodobały mi się…

Buty firmy Hades podobają mi się od kilku lat, niestety cena z wysyłką (z USA) jest równie zabójcza (600 – 800 zł)…

HadesFootwear-82591-247x300
wszystkie zdjęcia z Pinteresta

3 Cosmo_Blk_03 DB-HA02-A DB-HA04-D eiffel-blk-back-steampunk-gear-heel-pump-hades-700x700 eiffel-blk-lft-hades-gear-heel-steampunk-shoe-700x700 hades-3-650x550 hades622849_265708_jb

 

Archiwalne

ostatnio robiłam porządki w mojej komodzie, znalazłam tam moją pierwszą spódnicę, z baskinką. Powstała w grudniu 2012 roku ze starej sukienki/tuniki – nowej nie mogłam kupić, bo wtedy kończyłam remont pokoju i cała wolna forsa szła na ten cel. Wykrój własny, szyta ręcznie, bo wówczas nie miałam własnej maszyny.

Nie jest uszyta idealnie, ale i tak była rozchwytywana – częściej ją pożyczałam niż sama nosiłam 😉

1000980_473479552726441_1342964037_n
czerwiec 2013

Na zdjęciu moja siostra kilka miesięcy później, na zakończeniu roku szkolnego (oczywiście wzięła ją sobie bez pytania ).

Za tydzień

Staram się regularnie zamieszczać posty na stronie. Ostatnio niestety nie po drodze mi do tego, bo nie potrafię odmówić koleżankom – tak, to te przeróbki. Najregularniej pojawiają się w niedzielę… Najprędzej będzie ten nieszczęsny żakiet, o ile uda mi się go jakoś uratować – tuż po wrzuceniu wpisu idę wcielić mój pomysł w życie. Czekają jeszcze dwa materiały i spory projekt nad którym obecnie pracuję 🙂

Za tydzień pojawi się biografia geniusza – Alexandra McQueena.

alexander-mcqueen-savage-beauty-exhibition-meets-obsession-013
photo from Pinterest

 

Lecę do żakietu, chcę go skończyć jak najszybciej!

 

xoxo

Pamolina

Continue Reading

PROJEKTANCI: Diane von Furstenberg

Projektuję dla kobiet, które chcą być kobietami

 

 

 

Dzisiejszy wpis poświęcony jest silnej, niezależnej kobiecie, która podnosiła się po porażkach. Wolała pracować, choć mogła tylko leżeć i pachnieć. Aktywnie udziela się w sprawach społecznych. Walczy z rasizmem na wybiegu. Ani projekty, pomysłowość czy wielka wyobraźnia, ale właśnie osobowość i życiowa mądrość stanowią o jej wielkiej sile. Dzięki pasji, uporowi i niezwykłemu talentowi, wspięła się na sam szczyt modowej branży.

1974
1974 rok

.

Przyszła na świat 31.12.1946 roku jako Diane Michelle Simone Halfin. Córka Żydów, którym udało się przeżyć Holocaust. Od dziecka wpajano jej, że musi być samodzielna i niezależna: „Tak nauczyła mnie mama. Nie mam prawa się bać, zawsze muszę iść do przodu”. Od najmłodszych lat interesowała się modą.

Podkreśla, że charakter odziedziczyła po matce: „To była niezwykła kobieta. Podczas wojny została aresztowana i trafiła do obozu koncentracyjnego w Oświęcimiu. Przetrwała, choć miała tylko 22 lata”. Ojciec pochodził z Rosji, ale na stałe osiadł w Brukseli. Tam wychowywała się Diane. Jej rodzina nie była bardzo zamożna, ale zadbała o wykształcenie córki. Już w wieku 12 lat została posłana do szkoły z internatem w Szwajcarii, trzy lata później do kolejnej w Anglii. Za namową matki wybrała studia ekonomiczne na Uniwersytecie w Genewie.

Poznała księcia Egona von Fürstenberga. Był przystojny, świetnie ubrany, obracał się w arystokratycznych kręgach Europy. Zaręczyli się w Rzymie, a pobrali się w 1969 roku, 18-letnia Diane była wówczas w trzecim miesiącu ciąży. Otrzymała też wtedy tytuł księżniczki. „Małżeństwo nie było dla mnie celem samym w sobie. Kiedy okazało się, że jestem w ciąży, byłam w szoku. Nie chciałam, aby ludzie myśleli, że go specjalnie usidliłam”. Mogła żyć jak prawdziwa księżniczka, zająć się dzieckiem, domem. Postawiła na własną karierę. Kiedy przenieśli się do Nowego Jorku, uderzyło ją, w jak niekobiecych i brzydkich strojach kobiety chodzą do pracy. Był to dla niej impuls do działania, miała już kilka gotowych projektów. Pokazała je ówczesnej naczelnej amerykańskiego „Vogue’a” Dianie Vreeland, a jeden z członków jej zespołu zasugerował, aby otworzyła swój biznes. Stworzyła mocną markę z budżetem zaledwie 30 tys. dolarów na starcie.

Portrait of of fashion designer Diane von Furstenberg and her husband, Austrian prince Egon von Furstenberg, standing in a city street, 1970s. (Photo by Susan Wood/Getty Images)
 Diane & Egon von Furstenberg, 1970 rok. (Photo by Susan Wood/Getty Images)

Para rozstała się w 1973 roku, cztery lata po ślubie. Podobno przez to, że jej mąż był biseksualny. Żal po rozwodzie nie trwał długo – nadchodził życiowy sukces. W tym samym roku Diane zaprojektowała sukienkę, która odmieniła jej życie i momentalnie przeszła do legendy. Nie miała guzików, suwaków, zapięć. Była łatwa do założenia i zdjęcia.

Diane Von Furstenberg kopertowa sukienkaaaaa
1976 rok

Kobiety oszalały na punkcie dżersejowej kopertowej sukienki nie tylko dlatego, że była wygodna i elegancka, ale głównie z powodu przesłania, jakie niosła – był to symbol budzącego się feminizmu, medium, które pozwalało nadać światu wiadomość: „jestem kobietą niezależną i mogę być kim  zechcę”. Choć nigdy już nie zaprojektowała nic tak rewolucyjnego, to ta jedyna sukienka sprawiła, że jest uznawana za jedną z  najbardziej wpływowych kobiet w historii mody. Nigdy nie była wojującą feministką. Spełniała się nie tylko w roli bizneswoman, ale też matki i żony. Jak stwierdziła w książce:  w jej przekonaniu to dzieci są dziełem życia, a nie słynna sukienka.

diane-von-furstenburg-1972-wrap-dress

Dżersejowa kopertowa sukienka była w latach 70. bestsellerem. Powstała z połączenia dwóch poprzednich projektów Diane: topu, który krojem przypominał kimono i spódniczki. Kobiety oszalały na jej punkcie, w samym 1975 roku Furstenberg produkowała ich 15 tys. tygodniowo!

Diane-von-Furstenberg-
Portret DVF autorstwa Andy’ego Warhola

 

Docenił ją nawet tygodnik „Newsweek” i w 1976 roku umieścił na okładce.

Newsweek-Magazine
„To była więcej niż sukienka, to był cały styl noszenia się” DVF Marzec 1976 rok

Po rozwodzie z księciem nadal była popularną postacią nowojorskiej bohemy. Nazwiska byłego męża mogła używać nadal, ale straciła tytuł księżniczki. Przyjaźniła się z artystami, m.in z Andym Warholem, romansowała z gwiazdami. Dziś przyznaje, że był to jeden z najszczęśliwszych okresów jej życia. Diane szła z duchem czasów, ale nie jej projekty. Zamiast iść do przodu, oglądała się na dawne sukcesy. Na początku lat 80. jej dom mody pogrążony był w długach, więc sprzedała firmę i na 10 lat zniknęła z modowej mapy Nowego Jorku – zakochała się i przeprowadziła do Paryża. Przestała projektować i otworzyła mały dom wydawniczy. Na szczęście na początku lat 90. miłość wygasła i Diane wróciła do USA, postanowiła odbudować swoją pozycję w świecie mody. W powrocie pomogła jej Rose Marie -Bravo, wtedy prezes luksusowego domu towarowego Saks Fifth Avenue. Początkowo projektowała spodnie, topy i spódnice. W 1997 roku wypuściła całą kolekcję, która opierała się w dużej części na wariacjach na temat słynnej sukienki kopertowej sprzed lat. Kolekcja odniosła sukces, a w kolejce ustawiały się córki byłych klientek.

wrapppppp

Do odbudowy imperium DVF w dużej mierze przyczynił się miliarder Barry Diller, przyjaciel Diane, jeden z jej byłych kochanków, od 2001 roku mąż. Wraz z dziećmi Diane z pierwszego małżeństwa – Tatianą i  Alexandrem jest współwłaścicielem domu mody.

Designer Diane Von Furstenberg and Barry Diller at the Diane Von Furstenberg Fall 2008 dinner party during Mercedes-Benz Fashion Week at Diane Von Furstenberg Studio on February 3, 2008 in New York City. Mercedes-Benz Fashion Week Fall 2008 - Diane Von Furstenberg Fall 2008 Fashion Week Dinner Party Diane Von Furstenberg Studio New York, NY United States February 3, 2008 Photo by Jamie McCarthy/WireImage.com To license this image (15421106), contact WireImage.com
DVF & Barry Diller 
diane with kids www.pamolina
Z dziećmi: synem Alexandrem i córką Tatianą

 

Studio Diane von Furstenberg mieści się w bardzo modnej dzielnicy Meatpacking Discrit. XIX-wieczny czterokondygnacyjny budynek Diane przerobiła na siedzibę swojej firmy. Znajdują się tam: flagowy butik, biuro prasowe,studio projektowe, a na ostatnim apartament.

butik-dvf NY

W 2006 roku została przewodniczącą amerykańskiego stowarzyszenia projektantów Council of Fashion Designers of America. Corocznie instytucja przyznaje statuetki dla najlepszych krawców i wspiera zdolnych debiutantów.

Jeśli odniosłeś sukces, wykorzystaj to, aby zachęcać innych. Miej w sobie empatię. Dziś jestem milsza niż w przeszłości, bo wtedy nie mogłam sobie na to pozwolić.

 

 

 

 

 

 

 

Perfumy:

51dh0Tfm6dL diane-von-furstenberg-diane-50ml-w I520x520-diane-von-furstenberg-love-diane-30ml-w-woda-perfumowana-perfumy-perfumeria-pl-bialy-woda o.18142

 

 

 

 

619FT0Vp5PL
biografia

 

Wpis powstał w oparciu o:

Continue Reading

Mój pierwszy żakiet – część I

W moim portfolio można znaleźć różne rózniste sukienki, spódnice, proste bluzki i bluzy. Żadnego żakietu, płaszcza i kurtki. Postanowiłam to zmienić, ale potem spojrzałam na moją maszynę i powstrzymałam swoje zapędy. Po awarii mojej własnej silverki musiałam naprędce kupić sobie nową maszynę (w końcu kupiłam identyczną z drugiej ręki) i przyrzekłam sobie, że nie będę szyć na niej żadnych uszlachetnionych tkanin typu cekiny.

Tak więc płaszcza i kurtki nie uszyję, ale prosty chanelkowy żakiet jak najbardziej!

Już pędziłam do szafy, gdzie ulokowałam moją ulubioną pudełkową kurtkę zakupioną po szczęśliwie zdanym egzaminie na prawko w Tarnobrzegu – w celu odbicia wykroju, gdy przypomniało mi się po co tak właściwie jechałam do mieleckiego Tesco pewnej pochmurnej lipcowej nocy, podczas której nie mogłam spać – po Burdę 8/2015!

Wiedziałam, że tam znajdę to czego szukam:

thumb_800x600_10

Ponieważ mi osobiście jakoś nie podoba się ze skóry, więc otworzyłam jedną z trzech szafek z materiałami – tą, w której trzymam takie starsze ode mnie, bo zakupione przez babcię, która lubiła wzorzyste tkaniny i kupowała od razu 5-7 metrów jeśli print wpadł jej w oko (dawniej ciężko było kupić ładną sukienkę, a babcia Zośka lubiła się stroić). Wybrałam kratkę:

IMAG0860

 

Przeprowadziłam mały wywiad na temat tego materiału i mama zeznała, że babcia uszyła z niego dwie proste spódnice i sukienkę, którą akurat pamiętam, bo często nosiła ją w niedzielę. Wydaje mi się, że był jeszcze żakiet, ale mogę się mylić…

Tkanina wydała mi się idealna, więc przekopiowałam wykrój i odbiłam go na materiale, wycięłam i przystąpiłam do fastrygowania. Wtem znienacka wpadł, rozpędzony i rozmruczany, mój mały Kontroler Jakości i łapkami zaczął sprawdzać jakość tkaniny 😀

IMAG0861

 

Kontroler został zrzucony z kolan, grzecznie z nutą stanowczości 😉 Pomagał jeszcze potem, usiłując wsadzić swój słodki łebek pod igłę 😀

Krojąc starałam się spasować wzór, ale standardowo musiałam coś zepsuć, tu zapomniałam o bokach. Wszędzie spasowane tylko nie tam! Czy ja już gdzieś tu pisałam, że nie lubię szyć kratki? To trudny print, a ja jestem w gorącej wodzie kąpana i chciałam szybko zacząć szyć. Nauczka na przyszłość.

 

IMG_20150821_165732

 

W tym momencie mam przyfastrygowane rękawy, czekają na zszycie z resztą. Niestety, muszę to odłożyć na później, bo kolejna weselna sukienka czeka na uszycie –  tym razem klientką jest moja mamuśka 🙂

Tak, wiem, kolejny skąpy wpis, ale sezon weselny w pełni = poprawianie sukienek znajomych/szycie nowych, poza tym pracuję i jestem przemęczona – bardzo źle znoszę upały i sypiam po dwie, trzy godziny. Nawet nie mam czasu szyć dla siebie! Chciałabym wrzucić wreszcie porządny wpis, a nie kilka ujęć z procesu powstawania ciucha. Tak więc premierę żakietu muszę przesunąć. Mam nadzieję, że szybko go skończę i będę mogła zabrać się za kolejne upatrzone cudo z najnowszej Burdy:

thumb_560x800_10_w
Link

Płaszczyk, a wg Burdy kurtka 🙂 Pragnę go bardzo! z żółtej grubej dresówki.

thumb_560x800_10_w (1)

 

xoxo

Pamolina

INSTAGRAM

FACEBOOK

Continue Reading