Jeansowa plecionka III – kopertówka

 

Detale w stroju są ważne, nie oszukujmy się. Pokazując Wam mój najnowszy projekt staram się, by w jego towarzystwie pojawiło się jak najmniej „gotowców” (kupionych rzeczy). Niestety, butów nie jestem sama w stanie zrobić, ale torebkę jak najbardziej.

IMG_20150914_121514

Moja jeansowa plecionka stała się moim znakiem rozpoznawczym. Sporo pojawi się ubrań na mojej stronie z tej serii, na razie poszukuję ładnie prującego się jeansu, zbliżonego do tego, który dostałam (niecałe 4 m). Zostały mi nędzne resztki, z których raczej nic większego nie uszyję… a  w planach mam m. in. pudełkowy żakiet. W tym momencie intensywnie się rozglądam, ale jeszcze nie znalazłam takiego, który by mnie zachwycił.

Ostatnio, podczas sprzątania mojego pokoju, na półce z gazetami znalazłam kilka pasków plecionki i już wtedy zakiełkowała mi myśl o wykorzystaniu ich do zrobienia małej kopertówki. Zastanawiałam się jak je rozlokować, zrobiłam kilka projektów, ale żaden mnie nie porwał do natychmiastowego działania – czekałam więc na nowe pomysły.

W międzyczasie zbliżały się urodziny Pana Woo 😉 Oprócz obiecanej gry na PS4 miał dostać jeszcze jakieś pachnidło. Podczas wspólnych zakupów trafiliśmy do drogerii, a tam na jego ulubionego STR8… puszkę bezwstydnie sobie wzięłam bez pytania o zgodę i wykorzystałam jako bazę do mojej nowej kopertówki. Woo nie miał mi tego za złe :-)

Oprócz puszki i materiału potrzebowałam jeszcze pistolet z klejem i nożyczki do wyrównania materiału.

Kilka fotek z produkcji:

IMG_20150914_143059

 

 

IMG_20150914_142517

IMG_20150914_142547

 

Wymaga jeszcze wyrównania materiału, tak więc ostateczną wersję zobaczycie w poście ze spódnicą Helmuta Langa.

IMG_20150914_140539

Do zobaczenia niebawem :-)

Twitter

Instagram

Google+

Continue Reading

Sukienka dla koleżanki

Od tygodnia intensywnie pracuję nad sukienkami dla koleżanki i jej córki. Kobietki nie są drobne, a ja pierwszy raz szyję sukienki większe niż rozmiar M.

Nerwy, stres… więc dlaczego się zgodziłam? bo lubię wyzwania i kocham szyć :-) No i musiał nastąpić ten pierwszy raz!

Dorota, moja koleżanka z pracy wydaje za mąż córkę i tego dnia również chciałaby wyglądać wyjątkowo. Chyba nie ma w tym nic dziwnego? W sklepach nie dość, że wszystko na jedno kopytko to i jeszcze tu za luźno a tam za ciasno… i tak trafiła do mnie :-)

Zgodziłam się bez wahania – dopiero jak ją pomierzyłam doszło do mnie, że za szybko powiedziałam „tak”…

Byłam przerażona!

Wyciągnęłam wszystkie numery Burdy, Anny, itp. itd., i zaczęłam je przeglądać – zamierzałam wykorzystać jakiś wykrój jako podstawę, przerobić pod wymiary Delikwentki. Wybrałam w końcu jeden (nr 134, 04/2015), pomierzyłam, troszkę odjęłam, wydłużyłam spódnicę…  trochę mi z tym zeszło, bo w międzyczasie przerabiałam pilnie dwie sukienki na wesela koleżankom. W końcu odbiłam wykrój na materiale i niepewnie zaczęłam wycinać.

 

 

thumb_800x600_10 (1)

 

 

thumb_800x600_10
LINK Oryginał, w mojej wersji zmieniona spódnica i brak rękawów.

Materiał: czarna koronka na zielonym tle, bardzo fajny do szycia – choć ja osobiście wolałabym, by ta koronka była drobniejsza. Wszywanie krytego zamka było katorgą – muszę mieć specjalną stopkę! kupuję zaraz po wypłacie.

DSC_0041
…jeszcze tylko podwiniemy i gotowe!

Pierwsza przymiarka? Za dużo na plecach i spódnica była za szeroka. Tych dwóch miejsc byłam niepewna i odjęłam mniej centymetrów z wykroju, błąd poprawiłam. Pogłębiłam jeszcze na życzenie dekolt i podwinęłam wszystko – sukienka jest już gotowa do ubrania. Doszyłam jeszcze pasek z kokardą – drugie życzenie Dorotki.

Czekam na zdjęcia.

Została jeszcze sukienka dla Ali, córki Doroty. Będą czarne cekiny i miętowy materiał. O niej następnym razem.

DSC_0037

 

xoxo

Pamolina

Continue Reading

Jeansowa plecionka 2

Dość długo zapowiadałam kolejną wersję jeansowej plecionki, nad stworzeniem jej spędziłam więcej czasu w porównaniu do pierwszej. Wykrój ten sam, choć planuję jeszcze „ołóweczek” tej wersji.

Upleść pół metra tej plecionki nie było łatwym zadaniem. Na pewno mocno wkurzającym – nie należę do osób cierpliwych. Cięcie kilkudziesięciu pasków z jeansu i szarpanie każdego, potem przeplatanie, fastrygowanie, przeszycie na maszynie, wyciąganie fastrygi… Napaliłam się na tę spódnicę jak szczerbaty na suchary a chwilami miałam ochotę pociąć to co zrobiłam i wyrzucić w diabły!

IMAG0807

 

11707670_1617574195152120_7877071429255010395_n

W końcu udało się – pół metra materiału powstało bez większych problemów i nikt nie ucierpiał 😉 . Teraz trzeba wyciągnąć wykrój, maszynę i żelazko. Czas na najprzyjemniejsza część – kroimy i szyjemy.

11753723_1621144321461774_6632474860839068484_n

11760219_1623995254510014_3502775242800685328_n

 

A tutaj zestawiona z białą koszulą i szpileczkami :-)

P1000968

P1000970

P1000969
Koszula: z szafy siostry <> spódnica: Pamolina <> szpilki: prezent prosto z USA 😉 <> bransoletki: Pepco, Nefryt <> okulary: House

 

Do zobaczyska :-)

fe64e9e2f16ced383c0cb69e5f71722d

 

 

 

 

 

 

 

 

Pamolina

Continue Reading