RECYKLING: torebka Mango

Jeden z projektów, który zdecydowanie za długo czekał na realizację, ale jak to się mówi – lepiej późno niż wcale.

Historia ta zaczęła się kilka miesięcy temu, gdy to kupiłam torebkę Mango, która okazała się marnej jakości podróbką. Nie mogłam skontaktować się ze sprzedawcą w sprawie zwrotu i wylądowała na dnie szafy, bo nie wydałam na nią fortuny.

UT83EWmXBVXXXagOFbXl
Oryginał, źródło: Mango

Pod koniec sierpnia, tydzień przed weselem wpadłam w popłoch, ponieważ (jak  zwykle) nie wyrobiłam się ze swoją sukienką, nie wspomnę że nie ogarnęłam kwestii dodatków, czyli butów i torebki!

Zdesperowana wpadłam w szafę z materiałami (w starej, małej szafce już się nie mieszczą) ale oczywiście nie znalazłam tam nic z czego mogłabym uszyć sobie sukienkę, ponieważ poszalałam z kolorem na głowie i to, co blondynka może ubrać, różowowłosa istota raczej na siebie nie włoży, a mam na myśli czerwoną koronkę, którą kupiłam z myślą o sukience na to wesele. Nie podobało mi się to połączenie!

Naprawdę nie miałam ochoty wydawać pieniędzy na kolejną torebkę. W szafce leży już kilka użytych raz lub dwa, ale nie mam chęci  się z nimi rozstawać, bo przecież mogą się przydać… która z Was to zna? 😉

Tak więc podczas nerwowego przerzucania mniejszych lub większych toreb wpadła mi w ręce ta paskudnie podrobiona Mango. Odłożyłam ją na bok, by powrócić do grzebania, a wtedy przeszło mi przez myśl, by wymienić ten beznadziejny łańcuch na delikatniejszy łańcuszek z innej torebki. Złapałam ją w ręce i poszłam do swojego pokoju żeby ją przerobić.

Wymiana łańcucha pozwoliła mi w pewnym stopniu przyjaźniej spojrzeć na nią, aczkolwiek jeszcze nie byłam zadowolona, więc złapałam nożyk i odcięłam krzywo obrysowaną czarnym (!) tuszem kremową skórkę, nie wiem po co tam zainstalowaną. Teraz wyglądała super! ale dla mnie to i tak było za mało. Wstałam i podeszłam do półki z gadżetami do naszywania, gdzie dobrą chwilkę zastanawiałam się co by tam naszyć: perły? kryształki? koraliki? Ćwieki tym razem nie wchodziły w grę.

tormango

Wybrałam kryształki, które zdobiły również sukienkę, oraz średniej wielkości perły. Naszywanie poszło bardzo szybko, wystarczyła mi niecała godzina i mogłam się nią cieszyć 🙂

img_20161102_130427

img_20161102_131032

wpistorebka2

Od sierpnia zdążyła już zaliczyć kilka imprez, więc 20 zł (koszt torebki + przesyłka) + jakieś grosze za perły i kryształki to zdecydowanie opłacalna inwestycja!

Continue Reading

#INSPIRATIONS: Shinny bag

Mix pereł i kryształków to ostatnio moje ulubione połączenie, którego jeszcze nie miałam na torebce! Tak więc już za kilka dni pokażę Wam jak przerobiłam niechcianą torebkę w coś ładnego i nadającego się do zabrania na imprezę 🙂

Poniżej kilka inspiracji.

t1
V by Very, £25.00
f97c869c41b47a5f4e88184c0c19ae52
Valentino, źródło: Pinterest

 

d4057b4c2542c76ea00c4c1d2ee641d8
Roses and Teacups
63c00f10a16d51ba870f0d5c1658dd43
Marchesa, źródło: Pinterest

 

11-audrey-gelman-wedding
źródło: vogue.com
Continue Reading

Zamówione z Aliexpress: Krzywnik krawiecki

 

Aliexpress to takie chińskie Allegro, tak tłumaczę moim koleżankom, kiedy spodoba się im mój najnowszy gadżet i pytają skąd to mam. Od polskiego odpowiednika różnią go przede wszystkim ceny – bo towar tak naprawdę nasi rodacy sprowadzają właśnie stamtąd, dodają sporą marżę, a my, kupujący musimy jeszcze płacić za przesyłkę, która na Aliexpress jest najczęściej darmowa (ponoć rząd dopłaca im do przesyłek). Jedynym minusem jest dłuższy czas oczekiwania na zamówienie – najczęściej do 60 dni.

how-to-buy-prodcuts-from-aliexpress-in-pakistan-logo

Oczywiście, że są rzeczy których nie warto zamawiać na Ali, należą do nich m.in. lampy fotograficzne. Ich ceny są często wyższe niż te dostępne w PL, nawet doliczając wysyłkę. Do tej kategorii zaliczyłabym szklane ozdoby do domu (ryzyko stłuczenia), dywany, pościel, itp., itd. Jest możliwość wysyłki kurierem, ale opłaca się tylko wtedy, gdy robicie zakupy hurtowe.

Poniżej film, w którym wszystko macie dokładnie wytłumaczone – od tego jak założyć konto, po płatności i wysyłkę.

Ja szukam gadżetów do szycia – stopki, nożyczki, krzywniki… oczywiście, najpierw porównuję ceny i jeśli się opłaca – zamawiam i niecierpliwie oczekuję 😉 Oprócz tego często kupuję masę innych rzeczy, jednakże na mojej stronie będą recenzje jedynie rzeczy przydatnych w szyciu.

Pierwszą rzeczą jaką zrecenzuję będzie mój najnowszy zakup, czyli krzywnik krawiecki.

Mam kilka – dokładnie trzy, ale niestety żaden nie jest tak duży, przez co robienie lub przerabianie wykrojów nie było moim ulubionym zajęciem. Często wykroje wychodziły nieco krzywo, bo nie przesunęłam go w odpowiednim miejscu, więc nierzadko musiałam poprawiać kilkakrotnie wykrój.

Cena: 1$

Krzywnik zamówiłam 7.10. a doszedł 9.11., czyli standardowo po miesiącu (z maleńkim hakiem).  Przyszedł porządnie zapakowany, owinięty pianką. Zdziwiło mnie to, że jest giętki – te, które posiadam są z twardego plastiku, ale nie przeszkadza to w użytkowaniu.

htb1mvwhkvxxxxcsxvxxq6xxfxxxi
fot. z aukcji

krzywnik

Dodatkowo na krzywniku są przydatne otwory, które mają różne średnice, oraz linijka.

img_20161108_100205

Krzywnik zdecydowanie spełnia swoją rolę, jest lekki i poręczny. Robienie i przerabianie wykrojów już nie jest aż taką katorgą 🙂

Continue Reading