#PROJEKTANCI: Ralph & Russo

Ralph & Russo to młody dom mody, bo założony w 2007 roku w Wielkiej Brytanii przez Australijczyków Tamarę Ralph (dyrektor kreatywna) i Michaela Russo (CEO). To jedyny w Wielkiej Brytani dom mody tworzący wyłącznie kreacje haute couture.

logoRR

Tamara Ralph i Michael Russo, fot. Sophie Carré

Mają tradycyjne podejście do wysokiego krawiectwa: ręcznie naszywane aplikacje, ponadczasowe fasony, pojedyncze egzemplarze, idealnie dopasowane wzory.

It's all about the details. Explore the #Eden collection online at www.ralphandrusso.com #ralphandrusso

A post shared by Ralph & Russo (@ralphandrusso) on

Date night details – blush sheer tulle embellished with sequin clusters and glass beads. #ralphandrusso #RRSS17

A post shared by Ralph & Russo (@ralphandrusso) on

Details from the #RRSS17 collection. View the full collection online from the link in our bio. #ralphandrusso #couture

A post shared by Ralph & Russo (@ralphandrusso) on

Marka od początku istnienia zajmowała się tworzeniem wyjątkowych kreacji haute couture, założyciele nigdy nie zdecydowali się na prêt-à-porter. W styczniu 2014 roku jako pierwszy brytyjski dom mody dostał pozwolenie od Chambre Syndicale de la Haute Couture na pokaz na Paryskim Tygodniu Mody Haute Couture.

 

Klientki pochodzą z całego świata, najmłodsza miała zaledwie trzy miesiące. Wśród nich są gwiazdy, m. in. Jennifer Lopez, Alessandra Ambrosio, Penelope Cruz, Kirsten Dunst, Naomi Campbell czy też Beyonce (stworzyli dla niej stroje na trasę koncertową).

 

https://www.instagram.com/p/BMPcWaLAHtr/?taken-by=tamararalph

 

Jak to się zaczęło?

Ralph już jako 15-latka projektowała i szyła kreacje dla osobistości z Sydney, pracowała w rodzinnej firmie. Jakieś 11 lat temu wpadli na siebie na ulicy, w Londynie. On wracał z meczu a ona zwiedzała miasto. Rok później Russo wysłał jej bilet w jedną stronę. Na start mieli kilka tysięcy funtów, maszynę do szycia i pracownię wielkości „pudełka po butach”. Są parą.

Dziś w swoim domu mody zatrudniają prawie 100 ludzi. Atelier zajmuje całe piętro (22.) w budynku w londyńskiej Victorii. Otwarli butik w Harrods w Londynie, Nowym Jorku i Paryżu.

 

01_Boutiques_harrods_2x
butik Ralph & Russo w Harrods, Londyn

 

 

 

Linki:

Continue Reading

Szkoła Haute Couture: kwiaty z serduszek

Kiedyś obiecałam Wam, że będę dzielić się moimi umiejętnościami nabytymi metodą prób i błędów (nigdy nie skończyłam szkoły projektowania, choć chciałam). Dziś chciałam zaprezentować kwiaty, które zrobią nawet raczkujące w temacie osoby – a przynajmniej taką mam nadzieję 😉

Potrzebne materiały:

Materiały

  • SERDUSZKA – te, których użyłam pochodzą z mieleckiej Xerimy. Kupiłam je ponad rok temu, to była taśma do naszywania ale rozcięłam ją, by mieć każdą sztukę osobno. Świetnie sprawdzi się też konfetti serduszka, na Aliexpress kupicie dobrej jakości już za 1$ (ok. 4zł) za 100 sztuk;
  • KORALIKI – najlepiej w kontrastowym kolorze, potrzebne będą do wykończenia – każdy kwiat ma przecież zalążnię i słupki. Zamiast koralików możecie wykorzystać perły czy też kryształki;
  • MATERIAŁ – potrzebujemy podstawy, na której będziemy robić kwiaty. U mnie jest to sztywny tiul, bo na takim najlepiej mi się pracuje. Polecam też  zaopatrzyć się w TAMBOREK, który usztywni/naciągnie nam materiał i tym samym bardzo ułatwi sprawę, ale spokojnie – bez niego też dacie radę;
  • NICI i IGŁY, opcjonalnie KLEJ – nici powinny być w kolorze serduszek i koralików. I umówmy się: klej po czasie (oraz kilku praniach) puści (będzie się kruszyć) i kwiaty się rozpadną, potrzebuje też czasu na utwardzenie się. Owszem, są przypadki kiedy użycie kleju (dobrego kleju) jest wskazane w tworzeniu kreacji haute couture, ale jeśli akurat nie robicie ozdób ze strusich piór to po prostu odstawcie go na półkę. Nie wspomnę już o mało estetycznych glutach i nitkach kleju na gorąco;
  • NOŻYCZKI;
  • FORMA KOŁA – użyta przeze mnie ma wielkość 2 gr.  Im większa tym większy kwiat;
  • MAZAK lub KREDA KRAWIECKA – potrzebna do odbicia koła na materiale;
  • opcjonalnie SZPILKI – polecam szczególnie początkującym, przytrzymają niesforne serduszka przed zmianą pozycji.

Przygotowałyście już wszystko? Jeśli tak to zaczynamy!

Na materiale odbijamy koło. Ja użyłam do tego magicznego pisaka, który znika po praniu.

odbite koło

Przyszywam pierwsze serduszko.

pierwsze serce

Teraz czas na kolejne. Nakładam jedno na drugie, w jedną stronę – będzie symetryczne. Powtarzam aż zrobię całe koło.

serca dwa, smutki dwa

ojdadaojda

20170327_142305

Czas na górną warstwę. O ile od spodu można było pozwolić sobie na lekkie nierówności (zdjęcie wyżej), na górze musicie bardziej się postarać. Tu będzie ciężko zamaskować cokolwiek. Serduszko wkładamy w przerwę między dwoma wyżej, oczywiście przyszywamy nieco niżej, róg do roga.

 

kol2

20170327_144509

20170327_144556

Każdy kwiat ma zalążnię, słupki, itd.  Ja środek wyszyję złotymi koralikami, tak dla kontrastu. Zmieniam nici na złote, igłę na cieńszą z mniejszym okiem.

Na igłę nawlekam po trzy koraliki i wyszywam. Powtarzam czynność kilka razy.

20170327_145200
Gotowy kwiat

Prawda, że to było dziecinnie proste?

Bardzo chętnie zobaczę je w Waszym wykonaniu – wysyłajcie zdjęcia lub linki.

Następne będą kwiaty zrobione ze strusich piór 🙂

Continue Reading

Zamówione z Aliexpress: kryształki do naszywania

Po poświątecznym zamieszaniu wreszcie znalazłam czas na wrzucenie wpisu. Dziś chciałabym Wam pokazać świetne kryształki, które zamówiłam na Aliexpress.

img_20170108_234010

Nie jest to najświeższy zakup – mam je już rok, bo przyszły do mnie w pierwszym tygodniu 2016 roku. Użyłam je już w kilku projektach, m. in. tu, tu i tu. Pojawiły się też w kilkunastu innych nieopublikowanych. Kilka sztuk wystarczy by ożywić haft lub aplikację.

img_20160605_105529

#recycling #upcycling #mangobag #mango #pearls #crystals #weddingessentials #designer #mintdress

A photo posted by Pamolina (@pamolina_) on

Wybrałam najmniejszy rozmiar jaki miał sprzedawca: 4.7mm (LINK), teoretycznie w opakowaniu ma być 1440 sztuk, ja miałam okrągłe 1500.

I tylko 3 sztuki były bez kryształków 🙂

Na paczkę czekałam równy miesiąc: zamówiłam je 5.12.2015 a listonosz dostarczył je 5.01.2016 roku.

Cena: 48,35 zł

Nie mam niestety zdjęć oryginalnego opakowania. Zapakowane były w zgrzewany, mocny worek, bez możliwości ponownego zamknięcia, co jest dla mnie małym minusem, aczkolwiek sprzedawcy chodziło o to, by towar doszedł w całości – bardzo często koperty są uszkodzone, a gdyby tak zwykły woreczek strunowy uszkodził się wraz z nią…? Tak więc wybaczam – przesypałam je do dużego pojemnika po wacikach do uszu, bo tylko on objętościowo mi odpowiadał.

Kryształki są idealne, ani śladu uszkodzeń, zatarć czy rys, co zawsze mnie irytuje bo przez to stają się matowe i pozbawione blasku. Poza tym są szklane, nie plastikowe, a te po kilku użyciach i praniach wyglądają okropnie.

img_20170108_233926

Dziurki są duże, naszywanie nie sprawia większych trudności.

wpistorebka2

Uważam, że są warte swojej ceny i znów je zamówię.

 

Continue Reading