MFW – the making off part 2

W poprzednim wpisie nie wspomniałam, co było moją inspiracją do stworzenia kolekcji.

Były to bohaterki mojej ukochanej Sagi o Ludziach Lodu, autorstwa Margit Sandemo, kobiety niezwykle piękne i/lub zmysłowe. Pierwsza sylwetka, z poprzedniego wpisu, inspirowana była matką rodu, Silje. Była to silna i piękna kobieta, dążąca do celu, którym najpierw był Tengel a później malarstwo (jak wiecie, kobiety w średniowieczu były stworzone do prania, sprzątania, gotowania, rodzenia i wychowywania gromadki dzieci). Jej (lub, jak kto woli jego, bo była zmuszona tworzyć pod pseudonimem „Mistrz Arngrim”) ręcznie malowane tapety czy skóry chciał mieć każdy. Stąd koronka i kolorowe cekiny – pasowały mi do niej najbardziej.

Dzisiejsza sylwetka zainspirowana była postacią wiedźmy Tobby, żyjącej w zamierzchłych czasach w lodowej dolinie. Była piękna, charyzmatyczna, zmysłowa, słodka i… niebezpieczna. Bezlitośnie rozprawiała się z mężczyznami, którzy się jej znudzili. Podsumowując, była jak owoce belladonny (wilczej jagody) – mają najsłodszy smak a są najbardziej trujące, zawierają śmiertelny jad.

Oczyma wyobraźni widzę ją w czerni – w długiej, powłóczystej sukni albo w skórze i koronce. Wybrałam drugą opcję.

Skórę tłoczona w ćwieki kupiłam kilka miesięcy temu. Uszyłam z niej tylko jedną spódnicę, którą ubrałam tylko raz, bo schudłam. Reszta miała iść na upragnioną ramoneskę, ale… dostawca tkanin z allegro nawalił, a ja potrzebowałam czarnej skóry „na wczoraj” i z bólem serca sięgnęłam po nią, by wykroić spódnicę i sukienkę na konkurs. Serce boli mnie do dzisiaj, bo nie mogę jej nigdzie znaleźć.

Koronka pochodzi z mojego ulubionego stacjonarnego sklepu, kupiłam tylko metr na próbę i zakochałam się w niej. To było w okresie studniówkowym, więc czarna standardowo rozeszła się jak ciepłe bułeczki 😉 Mam na nią jeszcze kilka pomysłów, więc będę polować na to cudo.

bdbdbdjpg

12742313_1692055781037294_9045489626606805687_n

 

IMG_20160224_184527

Podczas tworzenia kolekcji wiele technik wykorzystałam po raz pierwszy, np. wykańczanie lamówką, które wcześniej znałam tylko z teorii. Wybrałam gotową, atłasową lamówkę. Bluzka uszyta w jedno popołudnie.

Spódnica

Tutaj wykorzystałam wykrój, który zrobiłam samodzielnie, pod swoje wymiary. Na szczęście modelka na pokazie była w sam raz.

Największym problemem było wszycie zamka – moja maszyna wyjątkowo źle znosiła szycie tej ekoskóry po prawej stronie. Musiałam zamówić specjalną stopkę, więc wykończenie spódnicy przeciągnęło się nieco – zapewne i ją skończyłabym ją w jedno popołudnie.

IMG_20151110_232052

 

A teraz zdjęcia z sesji:

DSC_0372

DSC_0373

DSC_0376

DSC_0372


DSC_0418-4

 

Model: Marika

MUA: Urszula Nowicka

Photo: Johanne Photography

Fashion Designer: Pamolina

 

Continue Reading

Black lace

baa

Dzisiaj coś innego niż zwykła, prosta sukieńczyna czy spódnica – bluzka z naszytymi koronkowymi kwiatami, w którą włożyłam sporo pracy i efekt końcowy bardzo mi się podoba – mam nadzieję, że Wam też.

Całość szyta i ozdabiana tylko i wyłącznie ręcznie w przeciągu dwóch tygodni – nie spieszyłam się za bardzo, choć gdybym chciała pewnie wystarczyłyby mi dwa, góra trzy dni. Pierwotnie miała być zwykła, bez żadnych koronkowych wariacji:

źródło: pinterest

 

źródło: pinterest

Uszyłam więc zwykłą bluzkę. I to zdążyłam zrobić przed grypą vol. 3 😉  między połknięciem okropnie gorzkiego paskudztwa na N  a psiknięciem sudafedu wpadło mi na myśl, żeby naszyć koronkę, której to kawałek dostałam od teściowej i trzymałam jak relikwię (metr takiej koronki kosztuje 110 zł w Mielcu…). Jak już byłam w stanie trzymać normalnie kubek w ręce, złapałam nożyczki i koronkę, wycięłam sobie kwiatki. Dwa dni później rozpoczęłam naszywanie.

Inspiracji szukałam oczywiście na moim ukochanym Pintereście:

d19592021c8f5b698534a03aef3f7251

 

pinteres

 

3c015bc9a15d4a3b365a0948aecd2856

4b24fba0ef76166c165ae62275f85eaf

7a6474c4d443c6e8cc45f462142a3697

8b14c4bcd41949a76ba094f2760ac6b0

9feafa0700dbc4ea2b847625f64e1b61

11d10f91b384dc7f12ed800efc6e0a3f

435d59ab5978b3753193977cb57219a2

7346cc85093bea2ef4607c3908ea4d21 22413ac3848e8bb65815bc3c38e34ce4

04382341d42ad607633b0598b3dfa384

 

 

I tak  po napatrzeniu się na cuda w internecie i  zbytnio nieprzemyślanym naszywaniu powstało TO:

 

P1000765 P1000766

 

 

P1000772
shoes & skirt: no name <> shirt: Pamolina <> clutch: Pepco

P1000769

Pierwotnie miała być żółta ołówkowa spódnica – koleżanka potrzebowała takiego ciuszka, nie miałam serca odmówić 😉 oddałam ją, a bluzkę połączyłam z moją ulubienicą.

Lepiej prezentowała się z tą żółtą…

11082883_814934691915657_823742781_n

 

A w środę zobaczycie spódnicę jeansową z plecionką…

 

xoxo

Pamolina

Continue Reading