Szkoła Haute Couture: kwiatki z wstążki i koralików

Poprzedni post z tej serii spotkał się ze sporym zainteresowaniem, jednak stałe czytelniczki wolały coś bardziej praktycznego niż obiecane kwiaty ze strusich piór. Prostsze i zdecydowanie szybsze będą kwiatki z wąskiej wstążki i koralików.

Będziecie potrzebować:

  • wąską wstążkę (moja ma 0,5 cm),
  • koralików w kontrastowym kolorze,
  • nici w kolorze wstążki i koralików,
  • cienkiej igły,
  • nożyczek,
  • znikający pisak do tkanin
  • linijkę,
  • świeczkę i zapałki.

Krok 1. Co dwa centymetry zaznaczam odcinki na wstążce.

Krok 2. Ostrymi nożyczkami tnę 4 centymetrowe kawałki, które od razu delikatnie opalam, by krawędzie się nie siepały.

Krok 3.  Krawędzie składam do środka i zszywam. Na jeden kwiatek potrzebujemy dokładnie dwie takie części.

Krok 4. Składamy obie części jak krzyż i zszywamy razem na środku.

Krok 5. Teraz czas na zmianę nici – będę naszywać koraliki, bo w końcu każdy kwiat ma zalążnię. Do jasnoniebieskiej wstążki dobrałam koraliki w kolorze łososiowym. Naszywam je systemem 2-3-2, gdzie 3 mają zamaskować miejsce łączenia wstążek.

Mam nadzieję, że instrukcja jest dla Was zrozumiała i już wkrótce będę otrzymywać e-maile ze zdjęciami ubrań ozdobionych tymi kwiatkami 🙂

Continue Reading

Q & A

  • Co się z Tobą dzieje?

Spokojnie, żyję.

To pytanie powtarza się bardzo często ze strony stałych  czytelników. ŻYJĘ! Pracuję nad nową kolekcją. Idzie mi coraz lepiej, jest już wybrany motyw. Jest spójna, co cieszy mnie najbardziej. Najwięcej pracy poświęciłam na oryginalny motyw, bo przegrzebałam cały Pinterest i Instagram, gdzie nie znalazłam tego, czego szukałam i tym razem mi się powiodło! Pracy co prawda jest dużo, ale satysfakcja z tego, że stworzyłam coś interesującego i niepowielonego jest ogromna. Najgorsze jest to, że dałam sobie czas do maja – wydaje mi się, że to stanowczo za mało, bo przecież wszystko robię sama. No cóż… Ile zdążę zrobić to tyle będzie.

  • Jaka maszyna dla początkującej?

Zawsze piszę: najpierw zacznij szyć ręcznie – jeśli Cię to nie zniechęci a raczej pozytywnie nakręci to wtedy kup ją.  Na Allegro czy OLX często można znaleźć tekst w stylu „kupiłam/kupiłem żonie ale przeszły mi/jej chęci do szycia”.          Zawsze polecałam maszynę firmy Silver Crest z Lidla, bo jest tania (kupiłam za 330 zł) i dobra, przy tym nieskomplikowana. Dodatkowo dołączonych jest kilka stopek, moim zdaniem tych najpotrzebniejszych. Druga, bardzo często polecana to Janome Juno. Maszyna powstała co prawda dla dzieci ale wiele raczkujących w temacie szycia kobiet chwali ją sobie. Jednak jest droższa – nowa kosztuje już od 499 złotych.

Polecam grupę MASZYNOWNIA KRAWIECKA – maszyny do szycia, hafciarki, owerloki, akcesoria na Facebooku, dziewczyny na wszystkie pytania wyczerpująco odpowiadają.

  • Jak sobie radzisz z wszędobylskimi nitkami? Mam dywan w pokoju i na nim pełno nitek. Jaki masz odkurzacz? A może zbierasz wszystko ręcznie? Mój odkurzacz nie wszystko wciąga

No tak, nitki to przekleństwo 😀 Sama mam dywan w pokoju w którym szyję i bardzo mnie to irytuje. W overlocku jest zainstalowany bardzo wygodny pojemnik, w którym lądują wszystkie ścinki ale co jeśli chodzi o zwykłą maszynę? W końcu ciągle obcinam nitki, czasem trzeba pruć kawałek szwu kiedy pójdzie coś krzywo, siepiący się materiał… Na Allegro albo na Aliexpress  rzuciły mi się kiedyś w oczy pojemniczki na ssawki, które można przykleić do spodu blatu, ale z tego co czytałam to nie jest to wygodne rozwiązanie.  Ja sama mam mały kosz bez pokrywy do którego od razu wszystko wyrzucam, a to co nie trafia do niego zbieram moim odkurzaczem, który ma dodatkowo funkcję prania. Kosztował sporo, ale nie żałuję – wciąga wszystko. Dawniej na czas szycia po prostu zwijałam częściowo dywan, dziś się tym nie przejmuję 😉 Polska marka, która nie reklamuje się nachalnie w radio i tv.

  • Ty tak na serio cały czas śmigasz w tych sukienkach i kryształkach?

Pytanie mnie trochę rozbawiło, ale niestety, nie mam takiej możliwości, choć bardzo bym chciała 😉 Do pracy najczęściej wybieram legginsy i T-shirt, ponieważ cenię wygodę. Na wyjścia ze znajomymi i na randkę z narzeczonym mam większe pole do popisu, więc wtedy mogę poszaleć z cekinami i resztą.

https://www.instagram.com/p/BCpvx4zBj9u/?taken-by=pamolina_couture

  • Czy jest coś czego jeszcze nie uszyłaś?

Tak. Nie uszyłam jeszcze porządnego, zimowego płaszcza a marzy mi się taki z dołem z koła. Frak również jest na mojej liście ale już niedługo –  jest wykrojony, czeka na naprasowanie flizeliny i na zszycie. Nie uszyłam też gorsetu z prawdziwego zdarzenia, ale to też kwestia wykroju – pracuję nad takim, który mnie wreszcie zadowoli.

  • Co Cię inspiruje?

Nie potrafię wskazać konkretnego źródła inspiracji, bo takiego nie ma. Tekst piosenki, wizyta w muzeum, książka… Czasem pada tylko jakieś hasło a mój mózg podsyła mi interesujące pomysły. Hm.

  • Najważniejsza rzecz w garderobie?

Najważniejszymi rzeczami w mojej garderobie są moje projekty. Każdy wisi w pokrowcu.

  • Co myślisz o tym, że większość kobiet pokazuje się w ubraniach tylko raz?

No cóż… nie po to biegam po Mielcu za materiałem, siedzę całymi dniami przy maszynie, spędzam kilka wieczorów na naszywaniu ozdób po to, by ubrać to tylko jeden raz. Poza tym mam w domu pralkę 😀 I tyle w tym temacie.

  • Podglądasz inne blogerki?

Macademian Girl jest przeze mnie inwigilowana! 😀 bardzo lubię jej styl, przede wszystkim to jak umiejętnie łączy kolory, kiedy zastanawiam się czy dane połączenie kolorów będzie dobrze wyglądało to sprawdzam to na jej instagramie. Często podglądam również Jemerced, na której kończy się moja lista blogerek. Bardziej interesujące mnie treści pokazują stylistki, których pełno na insta.

 

 

Darowałam sobie pytania o kosmetyki, hybrydy i na tematy prywatne.

 

Continue Reading

#PROJEKTANCI: Ralph & Russo

Ralph & Russo to młody dom mody, bo założony w 2007 roku w Wielkiej Brytanii przez Australijczyków Tamarę Ralph (dyrektor kreatywna) i Michaela Russo (CEO). To jedyny w Wielkiej Brytani dom mody tworzący wyłącznie kreacje haute couture.

logoRR

Tamara Ralph i Michael Russo, fot. Sophie Carré

Mają tradycyjne podejście do wysokiego krawiectwa: ręcznie naszywane aplikacje, ponadczasowe fasony, pojedyncze egzemplarze, idealnie dopasowane wzory.

It's all about the details. Explore the #Eden collection online at www.ralphandrusso.com #ralphandrusso

A post shared by Ralph & Russo (@ralphandrusso) on

Date night details – blush sheer tulle embellished with sequin clusters and glass beads. #ralphandrusso #RRSS17

A post shared by Ralph & Russo (@ralphandrusso) on

Details from the #RRSS17 collection. View the full collection online from the link in our bio. #ralphandrusso #couture

A post shared by Ralph & Russo (@ralphandrusso) on

Marka od początku istnienia zajmowała się tworzeniem wyjątkowych kreacji haute couture, założyciele nigdy nie zdecydowali się na prêt-à-porter. W styczniu 2014 roku jako pierwszy brytyjski dom mody dostał pozwolenie od Chambre Syndicale de la Haute Couture na pokaz na Paryskim Tygodniu Mody Haute Couture.

 

Klientki pochodzą z całego świata, najmłodsza miała zaledwie trzy miesiące. Wśród nich są gwiazdy, m. in. Jennifer Lopez, Alessandra Ambrosio, Penelope Cruz, Kirsten Dunst, Naomi Campbell czy też Beyonce (stworzyli dla niej stroje na trasę koncertową).

 

https://www.instagram.com/p/BMPcWaLAHtr/?taken-by=tamararalph

 

Jak to się zaczęło?

Ralph już jako 15-latka projektowała i szyła kreacje dla osobistości z Sydney, pracowała w rodzinnej firmie. Jakieś 11 lat temu wpadli na siebie na ulicy, w Londynie. On wracał z meczu a ona zwiedzała miasto. Rok później Russo wysłał jej bilet w jedną stronę. Na start mieli kilka tysięcy funtów, maszynę do szycia i pracownię wielkości „pudełka po butach”. Są parą.

Dziś w swoim domu mody zatrudniają prawie 100 ludzi. Atelier zajmuje całe piętro (22.) w budynku w londyńskiej Victorii. Otwarli butik w Harrods w Londynie, Nowym Jorku i Paryżu.

 

01_Boutiques_harrods_2x
butik Ralph & Russo w Harrods, Londyn

 

 

 

Linki:

Continue Reading