Q & A

  • Co się z Tobą dzieje?

Spokojnie, żyję.

To pytanie powtarza się bardzo często ze strony stałych  czytelników. ŻYJĘ! Pracuję nad nową kolekcją. Idzie mi coraz lepiej, jest już wybrany motyw. Jest spójna, co cieszy mnie najbardziej. Najwięcej pracy poświęciłam na oryginalny motyw, bo przegrzebałam cały Pinterest i Instagram, gdzie nie znalazłam tego, czego szukałam i tym razem mi się powiodło! Pracy co prawda jest dużo, ale satysfakcja z tego, że stworzyłam coś interesującego i niepowielonego jest ogromna. Najgorsze jest to, że dałam sobie czas do maja – wydaje mi się, że to stanowczo za mało, bo przecież wszystko robię sama. No cóż… Ile zdążę zrobić to tyle będzie.

  • Jaka maszyna dla początkującej?

Zawsze piszę: najpierw zacznij szyć ręcznie – jeśli Cię to nie zniechęci a raczej pozytywnie nakręci to wtedy kup ją.  Na Allegro czy OLX często można znaleźć tekst w stylu „kupiłam/kupiłem żonie ale przeszły mi/jej chęci do szycia”.          Zawsze polecałam maszynę firmy Silver Crest z Lidla, bo jest tania (kupiłam za 330 zł) i dobra, przy tym nieskomplikowana. Dodatkowo dołączonych jest kilka stopek, moim zdaniem tych najpotrzebniejszych. Druga, bardzo często polecana to Janome Juno. Maszyna powstała co prawda dla dzieci ale wiele raczkujących w temacie szycia kobiet chwali ją sobie. Jednak jest droższa – nowa kosztuje już od 499 złotych.

Polecam grupę MASZYNOWNIA KRAWIECKA – maszyny do szycia, hafciarki, owerloki, akcesoria na Facebooku, dziewczyny na wszystkie pytania wyczerpująco odpowiadają.

  • Jak sobie radzisz z wszędobylskimi nitkami? Mam dywan w pokoju i na nim pełno nitek. Jaki masz odkurzacz? A może zbierasz wszystko ręcznie? Mój odkurzacz nie wszystko wciąga

No tak, nitki to przekleństwo 😀 Sama mam dywan w pokoju w którym szyję i bardzo mnie to irytuje. W overlocku jest zainstalowany bardzo wygodny pojemnik, w którym lądują wszystkie ścinki ale co jeśli chodzi o zwykłą maszynę? W końcu ciągle obcinam nitki, czasem trzeba pruć kawałek szwu kiedy pójdzie coś krzywo, siepiący się materiał… Na Allegro albo na Aliexpress  rzuciły mi się kiedyś w oczy pojemniczki na ssawki, które można przykleić do spodu blatu, ale z tego co czytałam to nie jest to wygodne rozwiązanie.  Ja sama mam mały kosz bez pokrywy do którego od razu wszystko wyrzucam, a to co nie trafia do niego zbieram moim odkurzaczem, który ma dodatkowo funkcję prania. Kosztował sporo, ale nie żałuję – wciąga wszystko. Dawniej na czas szycia po prostu zwijałam częściowo dywan, dziś się tym nie przejmuję 😉 Polska marka, która nie reklamuje się nachalnie w radio i tv.

  • Ty tak na serio cały czas śmigasz w tych sukienkach i kryształkach?

Pytanie mnie trochę rozbawiło, ale niestety, nie mam takiej możliwości, choć bardzo bym chciała 😉 Do pracy najczęściej wybieram legginsy i T-shirt, ponieważ cenię wygodę. Na wyjścia ze znajomymi i na randkę z narzeczonym mam większe pole do popisu, więc wtedy mogę poszaleć z cekinami i resztą.

https://www.instagram.com/p/BCpvx4zBj9u/?taken-by=pamolina_couture

  • Czy jest coś czego jeszcze nie uszyłaś?

Tak. Nie uszyłam jeszcze porządnego, zimowego płaszcza a marzy mi się taki z dołem z koła. Frak również jest na mojej liście ale już niedługo –  jest wykrojony, czeka na naprasowanie flizeliny i na zszycie. Nie uszyłam też gorsetu z prawdziwego zdarzenia, ale to też kwestia wykroju – pracuję nad takim, który mnie wreszcie zadowoli.

  • Co Cię inspiruje?

Nie potrafię wskazać konkretnego źródła inspiracji, bo takiego nie ma. Tekst piosenki, wizyta w muzeum, książka… Czasem pada tylko jakieś hasło a mój mózg podsyła mi interesujące pomysły. Hm.

  • Najważniejsza rzecz w garderobie?

Najważniejszymi rzeczami w mojej garderobie są moje projekty. Każdy wisi w pokrowcu.

  • Co myślisz o tym, że większość kobiet pokazuje się w ubraniach tylko raz?

No cóż… nie po to biegam po Mielcu za materiałem, siedzę całymi dniami przy maszynie, spędzam kilka wieczorów na naszywaniu ozdób po to, by ubrać to tylko jeden raz. Poza tym mam w domu pralkę 😀 I tyle w tym temacie.

  • Podglądasz inne blogerki?

Macademian Girl jest przeze mnie inwigilowana! 😀 bardzo lubię jej styl, przede wszystkim to jak umiejętnie łączy kolory, kiedy zastanawiam się czy dane połączenie kolorów będzie dobrze wyglądało to sprawdzam to na jej instagramie. Często podglądam również Jemerced, na której kończy się moja lista blogerek. Bardziej interesujące mnie treści pokazują stylistki, których pełno na insta.

 

 

Darowałam sobie pytania o kosmetyki, hybrydy i na tematy prywatne.

 

Continue Reading

#PROJEKTANCI: Ralph & Russo

Ralph & Russo to młody dom mody, bo założony w 2007 roku w Wielkiej Brytanii przez Australijczyków Tamarę Ralph (dyrektor kreatywna) i Michaela Russo (CEO). To jedyny w Wielkiej Brytani dom mody tworzący wyłącznie kreacje haute couture.

logoRR

Tamara Ralph i Michael Russo, fot. Sophie Carré

Mają tradycyjne podejście do wysokiego krawiectwa: ręcznie naszywane aplikacje, ponadczasowe fasony, pojedyncze egzemplarze, idealnie dopasowane wzory.

It's all about the details. Explore the #Eden collection online at www.ralphandrusso.com #ralphandrusso

A post shared by Ralph & Russo (@ralphandrusso) on

Date night details – blush sheer tulle embellished with sequin clusters and glass beads. #ralphandrusso #RRSS17

A post shared by Ralph & Russo (@ralphandrusso) on

Details from the #RRSS17 collection. View the full collection online from the link in our bio. #ralphandrusso #couture

A post shared by Ralph & Russo (@ralphandrusso) on

Marka od początku istnienia zajmowała się tworzeniem wyjątkowych kreacji haute couture, założyciele nigdy nie zdecydowali się na prêt-à-porter. W styczniu 2014 roku jako pierwszy brytyjski dom mody dostał pozwolenie od Chambre Syndicale de la Haute Couture na pokaz na Paryskim Tygodniu Mody Haute Couture.

 

Klientki pochodzą z całego świata, najmłodsza miała zaledwie trzy miesiące. Wśród nich są gwiazdy, m. in. Jennifer Lopez, Alessandra Ambrosio, Penelope Cruz, Kirsten Dunst, Naomi Campbell czy też Beyonce (stworzyli dla niej stroje na trasę koncertową).

 

https://www.instagram.com/p/BMPcWaLAHtr/?taken-by=tamararalph

 

Jak to się zaczęło?

Ralph już jako 15-latka projektowała i szyła kreacje dla osobistości z Sydney, pracowała w rodzinnej firmie. Jakieś 11 lat temu wpadli na siebie na ulicy, w Londynie. On wracał z meczu a ona zwiedzała miasto. Rok później Russo wysłał jej bilet w jedną stronę. Na start mieli kilka tysięcy funtów, maszynę do szycia i pracownię wielkości „pudełka po butach”. Są parą.

Dziś w swoim domu mody zatrudniają prawie 100 ludzi. Atelier zajmuje całe piętro (22.) w budynku w londyńskiej Victorii. Otwarli butik w Harrods w Londynie, Nowym Jorku i Paryżu.

 

01_Boutiques_harrods_2x
butik Ralph & Russo w Harrods, Londyn

 

 

 

Linki:

Continue Reading

Szkoła Haute Couture: kwiaty z serduszek

Kiedyś obiecałam Wam, że będę dzielić się moimi umiejętnościami nabytymi metodą prób i błędów (nigdy nie skończyłam szkoły projektowania, choć chciałam). Dziś chciałam zaprezentować kwiaty, które zrobią nawet raczkujące w temacie osoby – a przynajmniej taką mam nadzieję 😉

Potrzebne materiały:

Materiały

  • SERDUSZKA – te, których użyłam pochodzą z mieleckiej Xerimy. Kupiłam je ponad rok temu, to była taśma do naszywania ale rozcięłam ją, by mieć każdą sztukę osobno. Świetnie sprawdzi się też konfetti serduszka, na Aliexpress kupicie dobrej jakości już za 1$ (ok. 4zł) za 100 sztuk;
  • KORALIKI – najlepiej w kontrastowym kolorze, potrzebne będą do wykończenia – każdy kwiat ma przecież zalążnię i słupki. Zamiast koralików możecie wykorzystać perły czy też kryształki;
  • MATERIAŁ – potrzebujemy podstawy, na której będziemy robić kwiaty. U mnie jest to sztywny tiul, bo na takim najlepiej mi się pracuje. Polecam też  zaopatrzyć się w TAMBOREK, który usztywni/naciągnie nam materiał i tym samym bardzo ułatwi sprawę, ale spokojnie – bez niego też dacie radę;
  • NICI i IGŁY, opcjonalnie KLEJ – nici powinny być w kolorze serduszek i koralików. I umówmy się: klej po czasie (oraz kilku praniach) puści (będzie się kruszyć) i kwiaty się rozpadną, potrzebuje też czasu na utwardzenie się. Owszem, są przypadki kiedy użycie kleju (dobrego kleju) jest wskazane w tworzeniu kreacji haute couture, ale jeśli akurat nie robicie ozdób ze strusich piór to po prostu odstawcie go na półkę. Nie wspomnę już o mało estetycznych glutach i nitkach kleju na gorąco;
  • NOŻYCZKI;
  • FORMA KOŁA – użyta przeze mnie ma wielkość 2 gr.  Im większa tym większy kwiat;
  • MAZAK lub KREDA KRAWIECKA – potrzebna do odbicia koła na materiale;
  • opcjonalnie SZPILKI – polecam szczególnie początkującym, przytrzymają niesforne serduszka przed zmianą pozycji.

Przygotowałyście już wszystko? Jeśli tak to zaczynamy!

Na materiale odbijamy koło. Ja użyłam do tego magicznego pisaka, który znika po praniu.

odbite koło

Przyszywam pierwsze serduszko.

pierwsze serce

Teraz czas na kolejne. Nakładam jedno na drugie, w jedną stronę – będzie symetryczne. Powtarzam aż zrobię całe koło.

serca dwa, smutki dwa

ojdadaojda

20170327_142305

Czas na górną warstwę. O ile od spodu można było pozwolić sobie na lekkie nierówności (zdjęcie wyżej), na górze musicie bardziej się postarać. Tu będzie ciężko zamaskować cokolwiek. Serduszko wkładamy w przerwę między dwoma wyżej, oczywiście przyszywamy nieco niżej, róg do roga.

 

kol2

20170327_144509

20170327_144556

Każdy kwiat ma zalążnię, słupki, itd.  Ja środek wyszyję złotymi koralikami, tak dla kontrastu. Zmieniam nici na złote, igłę na cieńszą z mniejszym okiem.

Na igłę nawlekam po trzy koraliki i wyszywam. Powtarzam czynność kilka razy.

20170327_145200
Gotowy kwiat

Prawda, że to było dziecinnie proste?

Bardzo chętnie zobaczę je w Waszym wykonaniu – wysyłajcie zdjęcia lub linki.

Następne będą kwiaty zrobione ze strusich piór 🙂

Continue Reading