Zamówione z Aliexpress: kryształki łezki do naszywania

Dziś recenzja kryształków dużych łez, jak je roboczo nazwałam. Leżały ponad rok zanim postanowiłam je wykorzystać.

Rezultaty pewnej zimnej, styczniowej soboty spędzonej przy maszynie. Chciałam jakoś wykorzystać resztki złotej lamy, której było za mało do szycia a za dużo do wyrzucenia – która z Was to zna?

Szczerze mówiąc nie pamiętam kiedy zamówiłam te kryształki, ale wiem że przyszły po miesiącu oczekiwania. W tamtym czasie za 100 sztuk zapłaciłam 20 złotych (5 $). LINK

 

Przyszły w kopercie bąbelkowej, w worku strunowym. Koperta ani worek na szczęście nie były uszkodzone.

W woreczku było równe 100 sztuk, w wybranym przeze mnie kolorze Crystal AB.

Długość 3 cm

Ich rozmiar pozwala na wygodne naszycie, dziurki nie są zalane i przejdzie przez nie dość gruba igła.

Niestety, po dokładnym oglądnięciu pojawiło się małe rozczarowanie – kryształki mają wypływki, które na szczęście da się usunąć, ale rys na odwrocie już nie. Nie są jednak tak samo porysowane, jedne mniej a drugie bardziej.

Rysy na odwrocie
Wypływki

Do czego je wykorzystam? oprócz kryształków w opasce do spania (w kształcie korony) są także świetne jako odwłok motyla. Myślę, że sprawdzą się jeszcze jako płatki kwiatów.

Czy zamówiłabym je drugi raz? Gdyby tylko te punktowe wypływki były jedynym problemem to jak najbardziej. Rysy i zatarcia od spodu to duży problem, który zniechęca mnie do ponownego zakupu.

You may also like

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *